10 rodzajów kar Google i jak się z nich podnieść

10 rodzajów kar Google i jak się z nich podnieść
David Kaufmann
Tutoriale SEO
8 min read

Jednym z najbardziej obawianych wrogów w pozycjonowaniu stron są kary SEO. Bycie oznaczonym przez wielką wyszukiwarkę może oznaczać wszystko, od chwilowego spadku odwiedzin po całkowitą ruinę projektu cyfrowego!

Z tego powodu w SEO Alive chcemy porozmawiać z Tobą o tym, czym są kary SEO, co mogą za sobą nieść i, co najważniejsze, jak się z kary podnieść. Dołączysz do nas? Ruszamy!

Czym są kary SEO Google?

Kiedy mówimy o karach w odniesieniu do Google, mamy na myśli środki nakładane przez wyszukiwarkę, gdy wykrywa, że strona narusza wytyczne, które firma ma w mocy.

Te wytyczne, choć czasem nieco trudne do zinterpretowania, są w rzeczywistości publicznie dostępne i są stale aktualizowane. To wytyczne Google dla webmasterów.

Ogólne rodzaje kar Google

W zależności od różnych czynników możemy znaleźć różne rodzaje kar. W każdym razie istnieją dwa ogólne rodzaje kar, które są zwykle nakładane:

Kary algorytmiczne

Kary algorytmiczne to te, których doświadczasz, gdy nie spełniasz wytycznych Google opartych na algorytmie, którego obecnie używa do wyszukiwania, crawlowania, indeksowania i pozycjonowania wyników wyszukiwania.

Problem w tych przypadkach polega na tym, że Google okresowo zmienia swój algorytm, teoretycznie aby poprawić jego wydajność. Z drugiej strony, czasem webmasterzy stają przed wyzwaniem aktualizacji optymalizacji swoich stron, aby nie ucierpieć z powodu kar związanych z nowym algorytmem.

Kary ręczne

Kary ręczne to te nakładane przez specjalistów Google, dosłownie „ręcznie". W działaniu nie biorą udziału roboty ani algorytmy; raczej występuje wyraźnie po zidentyfikowaniu zachowania lub akcji na stronie, która narusza wytyczne wyszukiwarki.

Algorytmy odpowiedzialne za ich wykrywanie

Google zawsze aktualizowało swój algorytm. Jednak rok 2011 był punktem zwrotnym. Wprowadzenie algorytmu o nazwie Google Panda stanowiło bezprecedensowy katalizator dla niektórych stron, ale także nadejście kar SEO dla innych witryn, na poziomie, jakiego nigdy sobie nie wyobrażano.

Google Panda

Był rok 2011, a fraza „content is King" jeszcze się nie rozpowszechniła. Wraz z Google Panda to stwierdzenie zaczęto traktować poważnie.

Był to pierwszy algorytm odpowiedzialny za przegląd treści stron internetowych i zasłynął ilością i surowością sankcji nakładanych na niezliczone strony na całym świecie. Od tego czasu ustanowiono jako ogólną wytyczną w SEO, że strony muszą unikać posiadania mało treści (thin content), zduplikowanej treści lub treści, która nie zapewnia wartości użytkownikowi. Jeśli to robiły, Google Panda mogło działać ze swoją charakterystyczną zaciekłością.

Google Penguin

W ciągu zaledwie roku Google sprawiło, że wszyscy specjaliści SEO zatrzęśli się przy Google Penguin, algorytmie opartym na analizie optymalizacji off-page. Konkretnie, na linkach przychodzących do naszej strony.

Od tego czasu te linki musiały być wysokiej jakości, koncepcja, która stała się coraz bardziej złożona, zamieniając strategie linkbuildingu w prawdziwą sztukę.

Skąd wiemy, że Google nas ukarało?

Na początku trudno było zidentyfikować karę. Dlatego, jeśli zauważyliśmy najmniejszy spadek naszych odwiedzin, musieliśmy sprawdzić, czy spełniamy wytyczne jakości Google, w odniesieniu do działań ręcznych przeprowadzanych przez giganta wyszukiwania.

Narzędzie Search Console od Google ułatwiło to zadanie. Od lat oferuje powiadomienia o możliwych karach, jakim cierpi nasza witryna lub może cierpieć, jeśli nie podejmiemy odpowiednich działań optymalizacyjnych.

Z SEO Alive chcemy zaoferować Ci nasz Software SEO, dzięki któremu możesz, między wieloma opcjami, zidentyfikować, czy zostałeś ukarany na pewnych słowach kluczowych dzięki funkcji „utracone słowa kluczowe", z którą możemy wykryć słowa kluczowe, które spadają i przeanalizować, czy jest to spowodowane jakąś możliwą karą ręczną lub algorytmiczną w wygodny i prosty sposób.

Analiza słów kluczowych dla kar SEO
Analiza słów kluczowych dla kar SEO

Widok funkcji „utracone słowa kluczowe" naszego oprogramowania SEO

Czy karzą całą stronę?

Kary Google zawsze były niesprawiedliwe. Nie dlatego, że są odpowiedzialne za karanie nieprawidłowych strategii (często przeprowadzanych dobrowolnie, aby spróbować oszukać wyszukiwarkę), ale dlatego, że nie rozróżniały strony i witryny.

Cała witryna była karana, nawet jeśli naruszenie ograniczało się do niewielkiej sekcji strony internetowej. Oczywiście ta sytuacja była nie do utrzymania i dziś już się zmieniła.

Obecnie Google wystarczająco rozwinęło swój system kar, aby był w stanie ukarać tylko ścieżkę, słowo kluczowe, sekcję witryny lub nawet konkretny wynik wyszukiwania.

Najczęstsze kary SEO

Ilość i różnorodność kar SEO, jakie możemy ponieść, są znaczne. Jednak doświadczenie specjalistów SEO pozwala nam łatwo zidentyfikować, które są najczęstszymi karami:

Thin Content

Stosowane do stron z ubogą, skąpą lub niskiej wartości treścią. Najczęstszym przykładem jest ten z karty produktu sklepu internetowego, gdzie ledwie jest zdanie opisujące, co jest sprzedawane.

Nienaturalne linki do Twojej strony

Po Google Penguin musimy bardzo dbać o linki przychodzące. Ich jakość zależy od wielu czynników, w tym od naturalności, z jaką są tworzone. Nienaturalny link, który wyraźnie może odpowiadać kupionemu linkowi, zostanie ukarany, gdy tylko zostanie wykryty.

Zduplikowana treść

Duplikowanie treści w celach SEO już dawno przestało być zalecaną strategią. Jest wyraźnie karane przez Google i, w istocie, w sposób stanowczy.

Co więcej, ważne jest, aby podkreślić, że treść jest uznawana za zduplikowaną, niezależnie od tego, czy kopiujemy ją z treści, którą mamy na własnej stronie, czy też kopiujemy ją z innej zewnętrznej strony.

Cloaking

Cloaking to jedna z pierwszych technik używanych przez webmasterów do oszukiwania wyszukiwarki i uzyskiwania pozycjonowania SEO, na które tak naprawdę nie zasługiwali.

Polega na oferowaniu różnych treści użytkownikowi i wyszukiwarce. Dziś wciąż jest to coś, co jest karane stanowczo!

Image cloaking

Jednym z najbardziej powracających wariantów cloakingu jest ten, który prezentuje obrazy użytkownikowi, ale oferuje treść HTML wyszukiwarce.

Powodem tej strategii jest to, że obrazy mają mniej zasobów do pozycjonowania niż treść, więc oferują wizualnie atrakcyjne elementy użytkownikom, ale opartą na kodzie treść, której Google teoretycznie wymaga od strony internetowej.

Sneaky Redirects

Sneaky Redirects można zidentyfikować jako „oszukańcze przekierowania". To te, które występują, gdy treść jest oferowana wyszukiwarkom, aby mieć lepsze opcje w wyświetlanych wynikach, która nie jest prawdziwa.

Gdy użytkownik kliknie w wynik, myśląc, że uzyska dostęp do treści, która go interesuje, faktycznie zostaje przekierowany do zupełnie innej.

Złośliwe wstrzykiwanie treści - hacking

Jeśli Google zidentyfikuje, że strona próbuje zainstalować złośliwą treść u użytkownika, natychmiast nakłada karę, aby uniemożliwić jej pojawianie się w wynikach wyszukiwania.

Keyword stuffing

Niektórzy SEO mówią o keyword stuffing, inni mówią o nadmiarze gęstości słów kluczowych. Nieważne, jak chcesz to zdefiniować, faktem jest, że nieodpowiednie użycie słów kluczowych, z jasnymi celami nadmiernej optymalizacji strony internetowej, jest karalne.

Ukryta treść

Inną bardzo starą i niezalecaną techniką SEO jest próba pozycjonowania z ukrytą treścią.

Zgodnie ze swoją nazwą, polega na treści (zarówno czytelnej, jak i przez kod, na przykład linkach), która jest ukryta przed użytkownikiem, ale jest pokazywana robotowi wyszukiwarki.

Nadmierne użycie SPAM-u

Wiele kar SEO próbuje powstrzymać SPAM. Mówimy o stronach z nadmierną ilością reklam, banerów, systemów przechwytujących kliknięcia i wszelkiego rodzaju reklamy, którą można uznać za zbyt natrętną.

Jak podnieść się z kary SEO?

Jeśli nasza strona ucierpi z powodu kary Google, głównym celem od teraz powinno być podniesienie się z tej kary.

Powodem jest to, że może się rozprzestrzenić, jeśli jej nie rozwiążemy i wpłynąć na całą witrynę, zwłaszcza jeśli powtarzamy czynniki, które zmotywowały tę karę.

Czyszczenie naszego profilu linków

Od Google Penguin temat linków jest najpoważniejszy dla SEO, nikt z tego nie żartuje. Linki muszą skrupulatnie respektować wytyczne jakości lub będziemy mieli znaczący problem.

Jeśli zidentyfikujemy karę opartą na linkach, najbardziej logiczną strategią byłoby usunięcie tego linku. Ale nie jest to całkowicie konieczne. Możemy skorzystać z funkcji disavow w Search Console, aby po prostu powiedzieć Google, by nie brało tego linku pod uwagę. Ani na dobre, ani na złe.

Kuratorska treść

Najtrudniejszą karą do zmierzenia się jest ta związana z treścią. Skutki Google Panda są odczuwalne do dziś.

Jeśli zidentyfikujemy ten typ kar SEO i strony, do których ma zastosowanie, mamy dwie opcje: możemy je usunąć lub możemy je zoptymalizować i spróbować uzyskać organiczny zwrot z nich. Następnym razem, gdy wyszukiwarka zaindeksuje naszą stronę, może zidentyfikować aktualizację treści (lub utworzenie nowej treści) i nie tylko usunąć karę, ale także może zaoferować nam bardzo korzystne pozycjonowanie.

Wnioski

Jako agencja specjalizująca się w pozycjonowaniu w wyszukiwarkach, z SEO Alive chcemy zalecić, abyś przestrzegał wytycznych jakości Google dla webmasterów, jeśli zamierzasz podjąć kampanię pozycjonowania dla swoich projektów. W nich znajdziesz całą niezbędną dokumentację, aby uniknąć wpadnięcia w ciemną dziurę, jaką stanowią kary SEO i z której trudno wyjść, ponieważ bezpośrednio wpływa na Twoją widoczność, ruch organiczny, a tym samym na Twoje pozycje w rankingach stron wyników.

A Ty, drogi czytelniku, czy doświadczyłeś jakiejś kary SEO od Google? A jeśli tak, jaką strategię zastosowałeś, aby z niej wyjść? Powiedz nam w polu komentarzy! Odpowiemy najszybciej jak to możliwe. Do następnego razu!

Autor: David Kaufmann

David Kaufmann

Ostatnie ponad 10 lat spędziłem kompletnie zafascynowany SEO — i szczerze mówiąc, nie zamieniłbym tego na nic innego.

Moja kariera wskoczyła na zupełnie nowy poziom, gdy pracowałem jako senior SEO specialist w Chess.com — jednej ze 100 najczęściej odwiedzanych stron w całym internecie. Działanie na taką skalę, na milionach podstron, w dziesiątkach języków i w jednych z najbardziej konkurencyjnych SERPs, nauczyło mnie rzeczy, których nie dałby żaden kurs ani certyfikat. To doświadczenie zmieniło moje spojrzenie na to, jak naprawdę wygląda świetne SEO — i stało się fundamentem wszystkiego, co zbudowałem od tamtej pory.

Z tego doświadczenia narodziło się SEO Alive — agencja dla marek, które na poważnie podchodzą do wzrostu organicznego. Nie jesteśmy tu po to, żeby sprzedawać dashboards i miesięczne raporty. Jesteśmy tu, żeby budować strategie, które realnie robią różnicę, łącząc to, co najlepsze w klasycznym SEO, z ekscytującym nowym światem Generative Engine Optimization (GEO) — tak, aby Twoja marka pojawiała się nie tylko w niebieskich linkach Google, ale też wewnątrz odpowiedzi generowanych przez AI, które ChatGPT, Perplexity i Google AI Overviews dostarczają każdego dnia milionom ludzi.

A ponieważ nie mogłem znaleźć narzędzia, które potrafiłoby porządnie obsłużyć oba te światy, zbudowałem je sam — SEOcrawl, platformę enterprise SEO intelligence, która łączy w jednym miejscu rankings, audyty techniczne, monitoring backlinks, kondycję crawl i śledzenie widoczności marki w AI. To platforma, o której istnieniu zawsze marzyłem.

→ Przeczytaj wszystkie artykuły David
Więcej artykułów od David Kaufmann

Odkryj więcej treści tego autora