Dwell Time: wskaźnik SEO, o którym warto pamiętać

Dwell Time: wskaźnik SEO, o którym warto pamiętać
David Kaufmann
Tutoriale SEO
6 min read

Od kilku lat Dwell Time znajduje się w centrum gorącej debaty w mediach społecznościowych, artykułach i specjalistycznych forach wśród profesjonalistów marketingu, projektantów stron, ekspertów UX i społeczności SEO. Celem jest wyjaśnienie, czy Google bierze pod uwagę te czynniki związane z kliknięciami w SERP-ach (takie jak Dwell Time, "bounce rate", "time on page" i "CTR") oraz sprawdzenie, czy bezpośrednio wpływają one na ranking.

Ale najpierw zdefiniujmy ten termin i rozwiejmy wątpliwości, abyśmy wiedzieli, o czym mówimy.

Czym jest Dwell Time?

Jeśli spojrzymy po raz pierwszy na ten termin z pozycji całkowitej nieznajomości, natkniemy się na definicję, która odnosi się do terminologii kolejowej. Dwell Time byłby czymś w rodzaju "czasu, który upływa między zatrzymaniem się pociągu na stacji a jego odjazdem z tej samej stacji".

Nie jesteśmy daleko od prawdy.

Jeśli poszukamy pierwszego razu, kiedy ten koncept został użyty z perspektywy marketingu i doświadczenia użytkownika (UX), musimy sięgnąć do artykułu wyszukiwarki Bing z 2011 roku, który koncentrował się na tym, jak budować wysokiej jakości treści dla witryn internetowych.

Dwell Time Bing
Dwell Time Bing

Bing odnosił się już do koncepcji Dwell Time w jednym ze swoich wpisów na blogu w 2011 roku.

W zastosowaniu do świata marketingu możemy zdefiniować Dwell Time jako "ilość czasu, która upływa od momentu, gdy użytkownik wybierze stronę w organicznych wynikach wyszukiwania, aż do powrotu do SERP (wyniki wyszukiwania) i wybrania innej strony z tej samej listy".

Czym Dwell Time NIE jest

  • Dwell Time to NIE Bounce Rate.
  • Dwell Time to NIE Time on Page.
  • Dwell Time to NIE CTR.

Bardzo często myli się te koncepcje ze sobą, ponieważ często są ze sobą powiązane, więc od razu rozwiejmy wszelkie wątpliwości:

  • Bounce Rate to procent użytkowników, którzy lądują na naszej stronie i opuszczają ją bez kliknięcia. Według Google:

"Współczynnik odrzuceń jest obliczany poprzez podzielenie sesji jednostronicowych przez wszystkie sesje lub procent wszystkich sesji w Twojej witrynie, w których użytkownicy wyświetlili tylko jedną stronę".

  • Time on Page to ilość czasu, jaką użytkownik spędza na danej stronie przed jej opuszczeniem.
  • CTR (lub Click Through Rate) to liczba kliknięć, które otrzymuje link, w stosunku do liczby jego wyświetleń.

Wszystkie te wskaźniki są uważane za bardzo ważne wskaźniki istotne dla optymalizacji SEO i doskonały termometr do oceny stanu zdrowia Twoich stron oraz dobrego (lub nie tak dobrego) doświadczenia użytkownika, które oferują. Wskaźnik Dwell Time moglibyśmy umieścić gdzieś pomiędzy pierwszymi dwoma metrykami (bounce rate i time on page).

W tym sensie im dłużej użytkownik powraca do SERP-u wyszukiwarki (lub jeszcze lepiej, jeśli w ogóle nie wraca), tym więcej wskazówek otrzymujemy o satysfakcji użytkownika; co nie jest tak jasne, to czy możemy twierdzić, że wszystkie te metryki są czynnikami, które algorytm Google bierze pod uwagę przy kształtowaniu rankingów wyszukiwania.

Ale wtedy...

Jakie zmienne mogą wpływać na Dwell Time?

  • Urządzenie używane do uzyskiwania dostępu do informacji: użytkownicy łączący się z urządzeń mobilnych lub smartfonów mają niższy time on page niż ci korzystający z komputerów stacjonarnych i tabletów. (1)
  • Typ artykułu: użytkownicy mają niższy time on page, jeśli informacja jest prezentowana jako pokaz slajdów, a nie jako artykuł.
  • Długość treści: użytkownicy wydają się przebywać dłużej przy dłuższych artykułach, do 1000 słów. Powyżej tego limitu długość artykułu nie ma już tak dużego wpływu na time on page.
  • Tematyka strony: artykuły poświęcone polityce, nauce i humanistyce zwiększają time on page w porównaniu do tych poświęconych jedzeniu lub rozrywce.

Jak możesz sobie wyobrazić, strony z wyższym wskaźnikiem Dwell Time są bardziej istotne dla naszego biznesu lub naszych celów. Im więcej czasu użytkownik spędza na stronie, tym bardziej prawdopodobne, że przeczytał i zrozumiał jej treść; jeden wskaźnik więcej, czy strona jest atrakcyjna dla naszych odbiorców i czy działa.

Ale...

Czy Dwell Time jest czynnikiem rankingowym dla SERP-ów Google?

Debata jest wciąż otwarta. Dr Peter Meyers twierdził kilka lat temu, że jeśli mamy wysoki CTR i Dwell Time, zawsze otrzymamy istotne, jakościowe wyniki. W tym względzie Rand Fishkin (założyciel MOZ) od lat twierdzi, że CTR i Dwell Time są decydującymi czynnikami w klasyfikacji rankingowej, ale Google z jakiegoś powodu nie chce tego publicznie przyznać.

Sama specjalistka SEO z MOZ, Britney Muller, w jednym ze swoich tweetów z lutego ubiegłego roku poparła Fishkina, prezentując dokument podpisany przez samo Google:

Dwell Time Google
Dwell Time Google

W tym artykule Google Cloud stwierdzono, że Google bierze pod uwagę każde kliknięcie przy rankowaniu wyników wyszukiwania.

Z drugiej strony analityk Google Gary Illyes, korzystając z pytania użytkownika na Reddicie, odrzucił tego rodzaju twierdzenia jako bzdury i ostro odpowiedział zwolennikom tej teorii:

John Mueller, inny wpływowy analityk Google, argumentował w ten sam sposób w odpowiedzi na pytanie użytkownika na forum Search Console. Mueller jasno stwierdza, że Dwell Time nie jest czynnikiem wpływającym na crawlowanie, indeksowanie ani na sam ranking Google.

Ale w tym względzie warto zadać pytanie: czy Google naprawdę nie wziąłby pod uwagę wartości Dwell Time dla strony, która powtarza ten proces setki tysięcy razy dla tego samego wyniku? Kto wie...

Niezależnie od tego, czy zaakceptujemy oficjalne stanowisko Google, naszym zaleceniem jest nieobsesyjne podejście do czynników takich jak CTR czy Dwell Time, a zamiast tego skupienie się na właściwej optymalizacji SEO strony:

  • tworzenie istotnych, evergreen i wysokiej jakości treści
  • pracę nad najbardziej interesującymi intencjami wyszukiwania dla naszych celów, zawsze biorąc pod uwagę ogólne doświadczenie użytkownika.

Powinniśmy skupić się na naturalnym dodawaniu większej wartości wyszukiwania do strony poprzez czynniki, o których wiemy, że są brane pod uwagę, a nie obsesyjnie podchodzić do możliwych pojedynczych czynników rankingowych.

Jakie one są?

  • Stworzenie dostępnej i bezpiecznej witryny
  • Szybkość strony (oczywiście biorąc pod uwagę wersję mobilną),
  • Postawienie na jakościowe, zoptymalizowane SEO treści
  • Historia domeny
  • Doświadczenie użytkownika (UX)
  • Dbanie o linkowanie wewnętrzne
  • Media społecznościowe itp.

Tak Google i inne wyszukiwarki pomogą nam wspinać się po pozycjach w SERP-ach w średnim i długim terminie.

Co o tym sądzisz? Czy uważasz, że to czynnik rankingowy, czy nie? Czy widziałeś jakiś przykład w projekcie, który to udowadnia?

Podziel się czymkolwiek chcesz w sekcji komentarzy.

Źródła:

Autor: David Kaufmann

David Kaufmann

Ostatnie ponad 10 lat spędziłem kompletnie zafascynowany SEO — i szczerze mówiąc, nie zamieniłbym tego na nic innego.

Moja kariera wskoczyła na zupełnie nowy poziom, gdy pracowałem jako senior SEO specialist w Chess.com — jednej ze 100 najczęściej odwiedzanych stron w całym internecie. Działanie na taką skalę, na milionach podstron, w dziesiątkach języków i w jednych z najbardziej konkurencyjnych SERPs, nauczyło mnie rzeczy, których nie dałby żaden kurs ani certyfikat. To doświadczenie zmieniło moje spojrzenie na to, jak naprawdę wygląda świetne SEO — i stało się fundamentem wszystkiego, co zbudowałem od tamtej pory.

Z tego doświadczenia narodziło się SEO Alive — agencja dla marek, które na poważnie podchodzą do wzrostu organicznego. Nie jesteśmy tu po to, żeby sprzedawać dashboards i miesięczne raporty. Jesteśmy tu, żeby budować strategie, które realnie robią różnicę, łącząc to, co najlepsze w klasycznym SEO, z ekscytującym nowym światem Generative Engine Optimization (GEO) — tak, aby Twoja marka pojawiała się nie tylko w niebieskich linkach Google, ale też wewnątrz odpowiedzi generowanych przez AI, które ChatGPT, Perplexity i Google AI Overviews dostarczają każdego dnia milionom ludzi.

A ponieważ nie mogłem znaleźć narzędzia, które potrafiłoby porządnie obsłużyć oba te światy, zbudowałem je sam — SEOcrawl, platformę enterprise SEO intelligence, która łączy w jednym miejscu rankings, audyty techniczne, monitoring backlinks, kondycję crawl i śledzenie widoczności marki w AI. To platforma, o której istnieniu zawsze marzyłem.

→ Przeczytaj wszystkie artykuły David
Więcej artykułów od David Kaufmann

Odkryj więcej treści tego autora