Google wprowadza nowe tagi do kontroli featured snippets
Jako użytkownicy jesteśmy bardzo przyzwyczajeni do wykonywania pewnych wyszukiwań i znajdowania wyników, które dają nam odpowiedź bez konieczności odwiedzania strony, bezpośrednio pokazując nam dużą ilość informacji wyciągniętych z naszej strony w wynikach wyszukiwania. Choć pierwszą myślą może być radość ze zwiększonej widoczności, nie zawsze tak jest, ponieważ Google udaje się zatrzymać użytkowników, wyciągając informacje z naszej strony i odbierając cenne kliknięcia naszemu biznesowi.
Aby zaradzić temu, kilka dni temu Google opublikowało artykuł z przewodnikiem po fragmentach HTML i meta tagach, których możemy używać w naszych artykułach do kontrolowania tego, co Google wyświetla w featured snippets.
Przyjrzyjmy się temu bliżej!
Czym są featured snippets?
Featured snippets, znane również jako pozycja #0, to rodzaj rich result, którego celem jest dostarczenie użytkownikowi części odpowiedzi bez konieczności klikania w artykuł.
Według Google celem pokazywania featured snippets i podglądu treści użytkownikowi jest:
"Google automatycznie generuje podgląd treści, aby pomóc użytkownikowi zrozumieć, dlaczego wyniki są istotne dla jego wyszukiwania i dlaczego użytkownik może chcieć w nie kliknąć." Jednak, jak wspomnieliśmy, często zdarza się, że Google rozwiązało zapytanie użytkownika za pomocą naszej treści, a korzyść dla nas wyniosła 0 (zero wizyt i oczywiście zero konwersji ani przychodów z reklam).
Jak możemy ograniczyć widoczność featured snippets?
Do tej pory najwięcej, co mogliśmy zrobić, to zdefiniowanie meta tagu "nosnippet", który uniemożliwiał Google wygenerowanie rich snippet. Jednak Google poszedł o krok dalej i dodał kilka dodatkowych opcji, aby dać nam większą kontrolę:
Kontrola za pomocą meta tagów
<meta name="robots" content="nosnippet"> Ten meta tag uniemożliwi Google wyświetlanie rich snippet dla tej konkretnej treści. <meta name="robots" content="max-snippet:[number]"> Meta tag max-snippet pozwala nam ograniczyć liczbę wyświetlanych znaków. <meta name="robots" content="max-video-preview:[number]"> Meta tag max-video-preview pozwala nam ograniczyć, ile sekund naszego wideo ma być wyświetlanych. <meta name="robots" content="max-image-preview:[setting]"> A na koniec meta tag max-image-preview pozwala nam ograniczyć maksymalny rozmiar wyświetlanego obrazu, z 3 opcjami: "none", "standard" i "large".
Należy pamiętać, że wszystkie z nich można łączyć w jeden tag, aby skorzystać z właściwości kilku naraz:
<meta name="robots" content="max-snippet:50, max-image-preview:large"> Jak Google ogłasza na swoim blogu, oczekuje się, że zmiany w tych snippets wejdą w życie w połowie do końca października.
Kontrola za pomocą atrybutów HTML
Jeśli zamiast ograniczać widoczność całej naszej treści chcemy ograniczyć tylko jej część, możemy użyć tych atrybutów HTML, aby dodać je w sekcjach.
Fragment nazywa się "data-nosnippet" i może być użyty w atrybutach HTML "span", "div" i "section". Przykład czyni to znacznie jaśniejszym:
<p><span data-nosnippet>Harry Houdini</span> jest niewątpliwie najsłynniejszym magikiem, jaki kiedykolwiek żył.</p> W tym konkretnym przypadku Google ogłosił, że zacznie wspierać te implementacje pod koniec tego roku.
Refleksje
Pierwszą rzeczą, o której pomyślisz, i która z pewnością przeszła przez głowę wielu z nas, jest: Dlaczego mielibyśmy chcieć ograniczać naszą widoczność w wyszukiwarkach dla naszej własnej marki? Pomysł nie polega na szkodzeniu sobie, ale na oferowaniu nieco mniej treści, aby zachęcić użytkownika do kliknięcia.
Dodatkowo, jedną z głównych sekcji, która wciąż ma duży potencjał i dopiero się rozkręca, jest Google Discover, która obecnie ma ponad 800 milionów użytkowników miesięcznie. Czy potrafisz sobie wyobrazić możliwość dostosowania w jakiś sposób sposobu, w jaki Twoja treść tam się pojawia?
Spójrzmy na przykład, aby zobaczyć, czy Cię to przekona:
- Użytkownik szuka "jak zawiązać krawat". Z telefonu komórkowego znajduje featured snippet z oznaczeniem "How-To" i dzięki temu widzi wszystkie kroki z obrazami, korzysta z treści i zamyka telefon. Korzyść dla strony, która zbudowała całą treść? Zerowa! Jednak gdyby udało nam się nieco ograniczyć treść, na przykład usuwając ostatni krok lub ograniczając wyświetlaną treść, użytkownik kliknąłby, dokończył przeglądanie wszystkich kroków, a robiąc to, nie tylko zostawiłby jakieś cenne wyświetlenia (prawdopodobnie zmonetyzowane), ale byłaby też szansa na zbudowanie lojalności.
Bomba na koniec?
Większość społeczności SEO zobaczyła tę wiadomość, udostępniła ją i założyła, że Google zamierza dać nam większą kontrolę. Jednak wczoraj Xataka opublikował duży artykuł-bombę ogłaszający zniknięcie "podglądów treści" w wynikach wyszukiwania we Francji, z powodu zatwierdzonej ustawy o prawie autorskim.
To stanowi ogromną zmianę i całkowitą zmianę w wynikach wyszukiwania!
I według tego źródła, ponieważ jest to prawo europejskie, mogłoby to się wydarzyć w Hiszpanii. Czy Google próbuje temu zaradzić małymi rozwiązaniami? Czy ponownie zobaczymy wyniki wyszukiwania zawierające tylko tytuły?
Wielka bitwa między Google a ochroną danych dopiero się rozpoczęła...
Autor: David Kaufmann

Ostatnie ponad 10 lat spędziłem kompletnie zafascynowany SEO — i szczerze mówiąc, nie zamieniłbym tego na nic innego.
Moja kariera wskoczyła na zupełnie nowy poziom, gdy pracowałem jako senior SEO specialist w Chess.com — jednej ze 100 najczęściej odwiedzanych stron w całym internecie. Działanie na taką skalę, na milionach podstron, w dziesiątkach języków i w jednych z najbardziej konkurencyjnych SERPs, nauczyło mnie rzeczy, których nie dałby żaden kurs ani certyfikat. To doświadczenie zmieniło moje spojrzenie na to, jak naprawdę wygląda świetne SEO — i stało się fundamentem wszystkiego, co zbudowałem od tamtej pory.
Z tego doświadczenia narodziło się SEO Alive — agencja dla marek, które na poważnie podchodzą do wzrostu organicznego. Nie jesteśmy tu po to, żeby sprzedawać dashboards i miesięczne raporty. Jesteśmy tu, żeby budować strategie, które realnie robią różnicę, łącząc to, co najlepsze w klasycznym SEO, z ekscytującym nowym światem Generative Engine Optimization (GEO) — tak, aby Twoja marka pojawiała się nie tylko w niebieskich linkach Google, ale też wewnątrz odpowiedzi generowanych przez AI, które ChatGPT, Perplexity i Google AI Overviews dostarczają każdego dnia milionom ludzi.
A ponieważ nie mogłem znaleźć narzędzia, które potrafiłoby porządnie obsłużyć oba te światy, zbudowałem je sam — SEOcrawl, platformę enterprise SEO intelligence, która łączy w jednym miejscu rankings, audyty techniczne, monitoring backlinks, kondycję crawl i śledzenie widoczności marki w AI. To platforma, o której istnieniu zawsze marzyłem.
Odkryj więcej treści tego autora

